Tanie odżywianie dla singla – dieta pudełkowa rozwiązaniem dla singli. Historia naszej Klientki
„Zawsze wydawało mi się, że dieta pudełkowa jest dla ludzi, którzy mają dużo pieniędzy. Dziś wiem, że to był jeden z największych mitów, w jakie wierzyłam.” – tymi słowami rozpoczęła swoją historię jedna z naszych Klientek.
Od czasu do czasu rozmawiamy z osobami, które korzystają z cateringu dietetycznego. Pytamy, co skłoniło je do podjęcia tej decyzji, czego się obawiały i czy po kilku tygodniach nadal uważają, że był to dobry wybór. Zwykle odpowiedzi są podobne – mniej gotowania, więcej czasu, wygoda i lepsze samopoczucie. Tym razem jednak usłyszeliśmy historię, która szczególnie zapadła nam w pamięć.
To historia 22-letniej singielki z Katowic. Pracuje zawodowo, studiuje zaocznie, mieszka sama i – jak sama przyznała – przez długi czas była przekonana, że zdrowe „odżywianie z pudełek” po prostu nie pasuje do jej stylu życia. Dzisiaj śmieje się z tego podejścia, ale jeszcze kilka miesięcy temu wyglądało to zupełnie inaczej.
Kiedy mieszkasz sam, wszystko wydaje się prostsze… do czasu
Wyobraź sobie zwykły poniedziałek. Budzik dzwoni trochę za późno, więc śniadanie ogranicza się do kawy wypitej w pośpiechu. W pracy dzień mija błyskawicznie, a kiedy pojawia się głód, najłatwiej kupić coś po drodze. Kanapka, gotowa sałatka, hot dog, drożdżówka albo cokolwiek, co akurat jest pod ręką. Wieczorem miało być gotowanie, ale po całym dniu obowiązków zwyczajnie brakuje sił. Kończy się więc na zamówieniu jedzenia albo kolejnym szybkim zakupie.
Brzmi znajomo?
Nasza Klientka przyznała, że dokładnie tak wyglądała większość jej dni. Gotować potrafiła, ale nie na tyle, żeby po pracy i zajęciach na uczelni z entuzjazmem planować jadłospis na kolejne dni. Zakupy robiła spontanicznie. Kupowała warzywa z myślą, że przygotuje sałatkę, mięso na obiad, jogurty, owoce… Po kilku dniach część produktów trafiała do kosza, bo zwyczajnie nie zdążyła ich wykorzystać.
– Najgorsze było to, że ciągle miałam wrażenie, że przecież mam coś w lodówce, ale i tak zamawiałam jedzenie albo kupowałam coś po drodze. W efekcie jednocześnie wydawałam pieniądze i marnowałam żywność.
To problem, z którym zmaga się wielu młodych ludzi mieszkających samotnie. Tanie odżywianie dla singli w teorii wydaje się proste. W praktyce często kończy się przypadkowymi zakupami, nieregularnymi posiłkami i jedzeniem tego, co akurat jest pod ręką.
„Przecież gotowanie zawsze wychodzi taniej”
To przekonanie słyszeliśmy już wiele razy. Nasza rozmówczyni również była o tym święcie przekonana.
Dopóki nie zaczęła zwracać uwagi na swoje wydatki.
Nie prowadziła żadnych tabel ani arkuszy kalkulacyjnych. Po prostu któregoś dnia spojrzała na historię płatności w telefonie. Kawa kupiona po drodze do pracy. Kanapka. Zakupy w „Ż a b c e”. Wieczorna pizza. Gotowy makaron. Sushi zamówione po ciężkim tygodniu. Baton na stacji benzynowej. Chipsy do filmu. Kolejna kawa. Następne szybkie zakupy.
Każda z tych kwot osobno wydawała się niewielka.
Razem tworzyły jednak sumę, która naprawdę zaskakiwała.
– Najbardziej zdziwiło mnie to, że nie wydawałam pieniędzy na dobre jedzenie. Wydawałam je na chaos. Kupowałam to, co akurat było najłatwiejsze.
I właśnie wtedy po raz pierwszy zaczęła zastanawiać się, czy dieta dla singla z pudełek rzeczywiście jest tak droga, jak zawsze myślała.
Pierwsze tygodnie z dietą pudełkową
Nie oczekiwała spektakularnych zmian. Chciała po prostu przestać codziennie zastanawiać się, co zje.
Wybrała dietę trzyposiłkową o kaloryczności 1200 kcal, ponieważ najlepiej odpowiadała jej trybowi dnia. Śniadanie zabierała do pracy, drugi posiłek jadła pomiędzy obowiązkami, a po powrocie do domu czekał już gotowy obiad lub kolacja.
Bez gotowania.
Bez zmywania.
Bez zakupów.
Bez wieczornego stania przed lodówką i zadawania sobie pytania: „Co by tu zjeść?”
Po kilku dniach zauważyła coś, czego w ogóle się nie spodziewała.
Przestała podjadać.
Nie dlatego, że ktoś jej tego zabronił. Po prostu regularne, dobrze skomponowane posiłki sprawiły, że wieczorne napady głodu zniknęły niemal całkowicie. Słodycze przestały być codziennym elementem dnia, a chipsy kupowane „na wszelki wypadek” zniknęły i nikt po nich nie płakał 😉
Największym zyskiem okazał się… czas
Kiedy pytamy Klientów, co najbardziej cenią w cateringu dietetycznym, większość odpowiada: wygodę.
Nasza rozmówczyni powiedziała coś jeszcze ciekawszego.
– Myślałam, że kupuję jedzenie. Tak naprawdę kupiłam sobie czas.
To zdanie bardzo dobrze oddaje to, czym jest catering dietetyczny dla singla.
Nie trzeba planować zakupów.
Nie trzeba chodzić po sklepach.
Nie trzeba gotować.
Nie trzeba zmywać.
Nie trzeba zastanawiać się, co zjeść następnego dnia.
Każdego dnia odzyskujesz kilkadziesiąt minut, które możesz przeznaczyć na naukę, spotkanie ze znajomymi, trening albo zwyczajny odpoczynek. A przecież właśnie czasu najbardziej brakuje większości młodych osób, które próbują pogodzić pracę z życiem prywatnym.
Dieta pudełkowa dla singla to nie luksus
Przez lata wokół cateringu dietetycznego narosło wiele mitów. Jeden z najczęściej powtarzanych mówi, że jest to rozwiązanie wyłącznie dla osób z wysokimi zarobkami.
Tymczasem rzeczywistość wygląda coraz inaczej.
Jeżeli codziennie kupujesz jedzenie w różnych miejscach, od czasu do czasu zamawiasz obiad z dostawą, robisz spontaniczne zakupy i regularnie wyrzucasz produkty, których nie zdążyłeś wykorzystać, może się okazać, że dieta pudełkowa dla singla wcale nie jest dużo droższa. Często różnica jest niewielka, a zyskujesz znacznie więcej niż tylko gotowe posiłki. (Zobacz przy okazji porównanie kosztów diety samodzielnej i pudełkowej.)
Zyskujesz regularność.
Lepsze samopoczucie.
Większą kontrolę nad kaloriami.
Mniej marnowanego jedzenia.
I przede wszystkim – spokój.
Może ta historia jest także o Tobie?
Nie wiemy, czy historia naszej Klientki jest wyjątkowa. Wręcz przeciwnie – mamy wrażenie, że podobnie żyje dziś wielu singli. Praca, studia, obowiązki, ciągły pośpiech i jedzenie „przy okazji”. Trudno wtedy mówić o zdrowych nawykach, nawet jeśli bardzo chcielibyśmy je wprowadzić.
Jeżeli odnajdujesz w tej historii siebie i od dawna zastanawiasz się, czy dieta pudełkowa dla jednej osoby będzie dobrym rozwiązaniem, być może warto po prostu spróbować. Czasami wystarczy kilka tygodni, aby przekonać się, że zdrowe odżywianie nie musi oznaczać codziennego gotowania ani spędzania godzin w sklepach.
W Fitpapu wierzymy, że dobre jedzenie powinno ułatwiać życie, a nie je komplikować. Dlatego przygotowujemy elastyczne warianty cateringu dietetycznego, które można dopasować do własego rytmu dnia, liczby posiłków i zapotrzebowania kalorycznego. Jeśli szukasz sposobu na tanie odżywianie dla singla, cenisz swój czas i chcesz jeść regularnie, zdrowo oraz smacznie – sprawdź nasze diety i przekonaj się, jak wiele może zmienić jedna dobra decyzja.
Skontaktuj się z nami i skonsultuj dietę:
zadzwoń śmiało: 530 920 081
lub






